Siły Zbrojne Ukrainy i gotowość narodu ukraińskiego do oporu są jedyną realną siłą geopolityczną Europy, która chroni podmiotowość kontynentu i blokuje plany Donalda Trumpa zawarcia dealu z Rosją kosztem europejskich interesów.

Tak stwierdził szef ośrodka analitycznego Strategy&Future Jacek Bartosiak w wywiadzie na kanale znanego ukraińskiego eksperta i blogera Jurija Romanenki.

„Europejczykom zaczyna docierać, że jedyną realną siłą, real force, nie tylko wojskową, lecz geopolityczną, wokół której prowadzi się politykę, są siły zbrojne Ukrainy i jej gotowość do prowadzenia wojny" — podkreślił Bartosiak. Według niego, to właśnie ukraiński opór, a nie europejskie armie czy NATO, jest tym czynnikiem, który nie pozwala Trumpowi zrealizować swoich planów.

„Ukraina stoi na drodze do tego. Nie Europejczycy, Ukraina. A zatem to jedyna siła Europy, która broni jej podmiotowości" — stwierdził szef Strategy&Future.

Ekspert zauważył paradoksalność sytuacji: formalnie słaba ekonomicznie Ukraina okazuje się jedyną realną siłą zdolną przeciwstawić się presji geopolitycznej i bronić nie tylko własnej suwerenności, ale też niezależności całej Europy od dyktatu ze strony USA i Rosji.

Zdaniem Bartosiaka, europejscy politycy długo nie chcieli uznać tej rzeczywistości, ale taśmy Witcoffa, pokazujące zmowę amerykańskich i rosyjskich elit przeciwko europejskim interesom, zmusiły europejskich liderów do uświadomienia sobie krytycznej roli Ukrainy w systemie kontynentalnego bezpieczeństwa.