Świat zacieśnia presję na agresora po kolejnych masowych atakach na ukraińskie miasta. Sekretarz generalny Rady Europy Alain Berset nazwał uderzenia w Kijów i obwód lwowski "kolejnym aktem barbarzyństwa", a sekretarz generalny ONZ António Guterres potępił działania Moskwy, które doprowadziły do ofiar wśród cywilów.
Jak przekazuje "Khvylia", informuje o tym Służba Wywiadu Zagranicznego Ukrainy.
Już 12 stycznia Rada Bezpieczeństwa ONZ przeprowadzi nadzwyczajne posiedzenie w sprawie sytuacji na Ukrainie i użycia przez Rosjan rakiety "Oriesznik". Inicjatorem wystąpiła Łotwa przy wsparciu Francji, Wielkiej Brytanii i innych partnerów. Wielka Brytania również ogłosiła przyznanie 200 milionów funtów szterlingów na przygotowanie swoich wojsk do ewentualnego rozmieszczenia na Ukrainie po zawieszeniu broni.
Ekonomiczna pętla wokół Kremla zacieśnia się. W zeszłym miesiącu rosyjskie firmy naftowe zostały zmuszone ograniczyć wydobycie o ponad 100 tysięcy baryłek dziennie z powodu problemów ze zbytem do kluczowych klientów - Indii i Chin. Ten spadek stał się rekordowy od połowy 2024 roku.
Błyskawicznie zamyka się również kanał "równoległego importu". W okresie styczeń-listopad 2025 roku do Federacji Rosyjskiej bez zgody właścicieli praw wpłynęły towary o wartości zaledwie 20,9 miliarda dolarów. To o 45% mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.
Kryzys uderzył również w wewnętrzną stabilność. Popyt Rosjan na wycieczki po własnym kraju w 2025 roku spadł o około 10%. Najbardziej stracił Kraj Krasnodarski - minus 15%. Wymowna jest statystyka dotycząca Anapy: jeśli w 2024 roku miasto przyjęło 5,5 miliona turystów, to w 2025 - tylko około 2 milionów.
Na tle ekonomicznej i społecznej depresji z ponurymi prognozami wystąpił ideolog "ruskiego świata" Aleksander Dugin, który wezwał Rosjan do przygotowania się na rychły koniec świata.
