Ukraińscy specjaliści cybernetyczni z centrum analitycznego Fenix przy wsparciu wolontariuszy społeczności InformNapalm przeprowadzili zakrojona na szeroką skalę sześciomiesięczną operację, włamując się do systemów rosyjskich operatorów dronów uderzeniowych. Pozwoliło to ujawnić wykorzystanie infrastruktury Białorusi do ataków na Ukrainę i kraje NATO.

Jak przekazuje "Chwyla", donosi o tym międzynarodowa społeczność wywiadowcza InformNapalm.

Przypomnijmy, 18 lutego 2026 roku prezydent Wołodymyr Zełenski wprowadził sankcje przeciwko Aleksandrowi Łukaszence. Powodem było właśnie rozwinięcie przez Rosjan w drugiej połowie 2025 roku systemuретрансляторов na terytorium Białorusi do zarządzania bezzałogowcami.

W trakcie cyberoperacji hakerzy uzyskali dostęp do kont rosyjskich wojskowych i systemów monitoringu. Dzięki całodobowej ukrytej obserwacji Siły Obronne operatywnie otrzymywały dane wywiadowcze o trasach lotów. W przechwyconych czatach roboczych okupanci otwarcie zdawali relację z startów. Na przykład jeden z operatorów pisał: "Pokład ЫЫ12057 start standardowo o 11:08 kierunek m. Czernihów". W innej korespondencji zaznaczono: "Gerbera 14922 standardowo 14:58".

Analiza danych pokazała, że Rosja aktywnie wykorzystywała wieże telefonii komórkowej na Białorusi do trasowania. Wrogie drony celowo wlatywały na terytorium krajów NATO. W szczególności masowy wlot bezzałogowców do Polski w nocy z 9 na 10 września 2025 roku był testowaniem nowej taktyki dla przyszłych uderzeń w logistyczne trasy zachodniego uzbrojenia.

Szczątki dronów-przynęt "Gerbera" serii "ЫЫ" następnie znajdowano na terytorium Polski i krajów bałtyckich.

Przekazane przez hakerów dane przyczyniły się do serii udanych uderzeń Sił Obronnych Ukrainy w punkty dowodzenia i miejsca startów na terytorium FR, a także w lokalizacje elitarnej rosyjskiej jednostki "Rubicon". Jednak eksperci zauważają konieczność legalizacji statusu ukraińskich specjalistów cybernetycznych.

Projekt ustawy o utworzeniu Cybersił został przyjęty za podstawę jeszcze w październiku 2025 roku, ale proces się zatrzymał. Rzecznik InformNapalm Mychajło Makaruk zwrócił uwagę na ten problem: "Projekt ustawy już długo oczekuje na zakończenie procedury w parlamencie". Obecnie specjaliści, którzy prowadzą operacje ofensywne przeciwko wrogowi, pozostają w "szarej strefie" z punktu widzenia statusu prawnego.