Robert Kaplan, jeden z najbardziej wpływowych amerykańskich myślicieli geopolitycznych, wyraził wątpliwości, czy Stany Zjednoczone są w stanie utrzymać swój system demokratyczny w obliczu technologicznej transformacji życia publicznego. "Ameryka była wielką demokracją masową w epoce prasy i maszyny do pisania" - powiedział Kaplan. "W erze cyfrowego wideo i mediów społecznościowych nie jestem przekonany, że USA czeka świetlana przyszłość jako demokracja masowa".
Jak podaje "Hvylya", ostrzeżenie to padło podczas rozmowy Kaplana z Ryanem Murdockiem na temat jego nowej książki "Waste Land", która dowodzi, że współczesny świat wszedł w stan permanentnego kryzysu przypominającego Republikę Weimarską.
Główny problem, argumentował Kaplan, polega na tym, że media cyfrowe zniszczyły warunki, które sprawiały, że amerykańska demokracja funkcjonowała. Teraźniejszość dominuje nad wszystkim. "Tracimy poczucie przeszłości i jesteśmy ślepi na przyszłość" - powiedział. "Jedyne, co się liczy, to bieżący cykl informacyjny". Analiza - widzenie dalej niż to, co bezpośrednie - staje się niemal niemożliwa. Konsekwencje tego widać w tym, jak kraje europejskie nie potrafią wypracować trwałej strategii bezpieczeństwa - co w przypadku Ukrainy oznacza realne zagrożenie dla całego kontynentu.
Same media utraciły funkcję moderującą. Kaplan przypomniał byłego redaktora naczelnego New York Timesa Abe'a Rosenthala, który mówił, że reporterzy pisali "odrobinę w lewo", a redaktorzy redagowali "odrobinę w prawo", co dawało wyważoną gazetę. "Ten świat odszedł, jest martwy" - powiedział Kaplan. "Technologia całkowicie podkopała umiar".
Media społecznościowe spotęgowały problem. Influencerzy "o skrajnych poglądach, naprawdę skrajnych, przerażających poglądach" docierają teraz do milionów - coś nie do pomyślenia w epoce prasy, gdy wpływanie na ludzi wymagało ekspertyzy i weryfikacji faktów. Kaplan przyznał, że USA przetrwały transformacje technologiczne w przeszłości, ale o obecnej wypowiedział się bez ogródek: "Nie jestem pewien, czy w przyszłości zdołają przeprowadzić skuteczne transformacje".
Jedno źródło ostrożnej nadziei Kaplan znalazł w amerykańskim federalizmie. Pięćdziesiąt stanów na różnych etapach rozwoju, z realnymi tożsamościami i autentyczną autonomią polityczną, tworzy system, w którym eksperymenty jednego stanu mogą być kopiowane przez inne. Ale nawet to, jak zasugerował Kaplan, może nie wystarczyć, by zrównoważyć głębsze procesy. O konsekwencjach rywalizacji wielkich mocarstw dla mniejszych krajów pisał szczegółowo w kontekście nowego porozumienia przygotowywanego dla Ukrainy.
