Stany Zjednoczone przegrały pierwszą fazę systemowej wojny z Chinami — handlową i technologiczną. Po uświadomieniu sobie tej porażki administracja Donalda Trumpa radykalnie zmieniła strategię, przechodząc od presji ekonomicznej do bezpośredniego przejmowania strategicznych zasobów i wywierania presji na sojuszników.

Tak stwierdził szef ośrodka analitycznego Strategy&Future Jacek Bartosiak w wywiadzie na kanale znanego ukraińskiego eksperta i blogera Jurija Romanenki.

„Amerykanie zrozumieli, że przegrali pierwszy rozdział systemowej wojny z Chinami. Przegrali wojnę handlową i technologiczną. Myśleli, że wygrają. Przegrali. I jesienią to zrozumieli i zawarli rozejm podczas spotkania w Korei" — podkreślił Bartosiak.

Według eksperta, decydującym czynnikiem była odpowiedź Chin na amerykańskie cła. Pekin nie tylko wprowadził lustrzane cła, ale też ograniczył eksport metali ziem rzadkich, co „postawiło cały Zachód na kolanach". To właśnie zmusiło Trumpa do uznania nieefektywności wybranej strategii.

„Od stycznia zobaczyliśmy, że Amerykanie zmienili strategię. Teraz amerykańska strategia dostępu do zasobów Grenlandii, Wenezueli, innych zasobów jest realizowana przy pomocy nacisku na słabych, a także na sojuszników, operacji CIA, FBI, nacisku na taką Ukrainę właśnie, poprzez specjalne działania wobec słabych i wobec sojuszników zależnych od Ameryki" — wyjaśnił szef Strategy&Future.

Jednocześnie Chiny rozwijają kontstrategię, zapewniając dostęp do tych samych zasobów „poprzez dostarczanie produktów, swapów walutowych, maszyn i tak dalej". Zdaniem Bartosiaka, zaczyna się druga faza konfliktu, w której Amerykanie będą bardzo agresywni, ale pierwszą fazę jednoznacznie wygrali Chińczycy.