W Kremlu wypowiedzieli się o "planie 20 punktów" i warunkach kompromisu z Ukrainą

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow złożył oświadczenie

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył, że Moskwa nie otrzymała tak zwanego planu pokojowego dla Ukrainy składającego się z 20 punktów ani przez oficjalne, ani przez nieoficjalne kanały. Przy tym dyplomata państwa-agresora twierdzi, że Federacja Rosyjska rzekomo jest gotowa na kompromisy.

Jak przekazuje "Hvylya", powiedział to w komentarzu dla rosyjskich propagandowych mediów.

Według Ławrowa kluczowym warunkiem dla Kremla pozostaje uwzględnienie "prawnych interesów" Rosji. Poskarżył się, że treść dokumentu częściowo trafiła do mediów, ale bezpośrednio Moskwie go nie przekazano.

"Teraz demonstrują jakiś dokument z 20 punktów, którego nikt nam nie przekazywał" - zaznaczył minister.

Ławrow wspomniał również o szczycie na Alasce między Władimirem Putinem a Donaldem Trumpem. Według jego wersji, na podstawie tamtych ustaleń można było szybko uzgodnić finalny traktat w sprawie uregulowania. Jednakże, jak twierdzi szef MSZ Rosji, dokument następnie "kilka razy przerobiono".

Dalsze wersje porozumienia Ławrow w charakterystyczny dla siebie sposób nazwał "próbami gwałtu na amerykańskiej inicjatywie", oskarżając o to prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i jego zespół. Pomimo retoryki zapewnił, że Moskwa jest gotowa szukać równowagi interesów, ale nie kosztem własnego bezpieczeństwa.

"Kompromisy są zawsze możliwe, gdy kilka państw, nawet dwa, dogadują się między sobą. Jesteśmy zawsze gotowi na kompromisy, to znaczy na poszukiwanie równowagi interesów. Najważniejsze - aby uwzględniane były prawne interesy każdego kraju" - oświadczył Ławrow.

Zauważmy, że Financial Times poinformował, iż wybory prezydenckie na Ukrainie mogą odbyć się już w maju. Wydanie twierdzi, że w lokalach wyborczych Ukraińcom rzekomo zaproponuje się wypowiedzenie się w sprawie warunków przyszłego porozumienia pokojowego z Rosją w referendum.

Wcześniej informowano, że u Putina pojawiły się problemy z przełamaniem frontu.