Powołanie byłego posła z ramienia "Sługi Ludu" Dmytra Natalukhy na stanowisko szefa Funduszu Mienia Państwowego Ukrainy (FMPU) następuje w momencie, gdy prywatyzacja dużych aktywów, w szczególności Zakładu Przyportowego w Odessie (OPZ), wymaga od państwa nie głośnych deklaracji, ale przewidywalnych zasad i profesjonalnych decyzji zarządczych.

Oświadczył to partner firmy Agro Gas Trading (AGT) Ołeksandr Gorbunenko w programie Jurija Romanenki, komentując oczekiwania rynku wobec nowego kierownictwa FMPU.

"Przed tą osobą [Dmytrem Natalukhą] stoi wybór – nie tylko taki, który definiuje go jako szefa Funduszu Mienia Państwowego, ale również ogólnie kształtuje przyszłość prywatyzacji" – zauważył Gorbunenko.

Według niego kluczowe pytanie nie dotyczy samej osoby jako takiej, ale tego, czy FMPU stanie się instytucją działającą według przejrzystych zasad, jednakowych dla wszystkich uczestników procesu.

"Nie chodzi tu o nazwisko, ale o to, czy system funkcjonuje według zrozumiałych, przejrzystych, przewidywalnych i konsekwentnych zasad – z normami stosowanymi jednakowo wobec wszystkich" – podkreślił Gorbunenko.

Gorbunenko dodał, że dla rynku historia wokół OPZ wykracza daleko poza decyzje kadrowe i staje się sygnałem o rzeczywistych zamiarach państwa – czy zostanie zapewniona konkurencja, dostęp do informacji i równe warunki dla inwestorów:

"Albo prywatyzacja działa według przewidywalnych zasad, albo państwo nadal traci zaufanie inwestorów."

Gorbunenko potwierdził, że firma AGT zachowuje zainteresowanie udziałem w przyszłych konkursach prywatyzacyjnych OPZ i jest gotowa działać w ramach prawnych, przy jednakowych zasadach dla wszystkich uczestników rynku. Powtórny konkurs prywatyzacyjny OPZ w 2026 roku może stać się wskaźnikiem tego, czy państwo jest w stanie zbudować naprawdę konkurencyjny i przewidywalny proces inwestycyjny, zauważa Gorbunenko.

Przypominamy, że poprzedni konkurs prywatyzacyjny OPZ w listopadzie 2025 roku został uznany za nieodbyty z powodu braku uczestników. Jednocześnie Gorbunenko twierdzi, że AGT bezpodstawnie nie dopuszczono do poprzedniego konkursu prywatyzacyjnego, a dla firmy tworzone były sztuczne bariery administracyjne.