Rosja uderzyła rakietami w budynek mieszkalny w Charkowie. Wstępnie wystrzelono dwie rakiety, które trafiły w wielopiętrowy budynek w dzielnicy Kijowskiej miasta.

O tym poinformowali prezydent Wołodymyr Zełenski i mer Charkowa Ihor Terechow.

"Straszliwe rosyjskie uderzenie w Charków. Wstępnie dwie rakiety. Po prostu w zabudowę mieszkalną. Jeden z budynków znacznie uszkodzony. Obecnie trwa operacja ratunkowa i zaangażowane są wszystkie niezbędne służby. Dokładna liczba poszkodowanych jest jeszcze nieznana. Służby ratunkowe, Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, władze miejskie i obwodowe obwodu charkowskiego będą dostarczać aktualizacje informacji" - powiedział Zełenski.

Według słów prezydenta Ukrainy: "Niestety, właśnie tak Rosjanie odnoszą się do życia i do ludzi – kontynuują zabójstwa, i to pomimo wszystkich wysiłków świata, a przede wszystkim Stanów Zjednoczonych w procesie dyplomatycznym. Tylko Rosja nie chce zakończenia tej wojny i każdego dnia robi wszystko, by wojna trwała. Właśnie dlatego wsparcie dla Ukrainy musi trwać, i codziennie potrzebujemy wzmocnienia naszej obrony powietrznej, naszych pozycji, naszej ochrony życia ludzi".

Według ostatnich danych rannych jest 13 osób. Dom doznał znacznych zniszczeń. Na miejscu pracują ratownicy, dokładna liczba poszkodowanych jest ustalana.